Obrony półwyspu nie należy deprecjonować, przeceniać, czy też wyolbrzymiać. Odegrała ona
w naszej historii swoją rolę i należy się jej w niej należyte miejsce. Najważniejsze, żeby historia
oparta była na rzetelnych faktach. Załoga Westerplatte swoje zadanie wykonała, pokazała światu
i Niemcom, że Polacy nie oddali bez walk swoich przyczółków w Gdańsku i swoje prawa do tego
miejsca podkreślili krwią (w walkach zginęło faktycznie około 25 żołnierzy).
Dyskusja nad tym, kto faktycznie dowodził na Westerplatte, po czyjej stronie są racje
zwolenników i przeciwników mjr Sucharskiego i kpt. Dąbrowskiego dowodzi, że jest to temat, który
jeszcze obecnie budzi wiele kontrowersji. Tylko dalsze badanie archiwów być może pozwoli poznać
całą prawdę o WST.
Zainteresowanych szerszym poznaniem tematu odsyłam do pracy Jarosława Kuliszki
zatytułowanej "Westerplatte 1926 - 1939. Dzieje WST w Wolnym Mieście Gdańsku" (Toruń
2002) oraz "Załoga śmierci" Mariusza Wojtowicza - Podchorskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego
(Gdańsk 2004) oraz pracy M. Borowiaka "Westerplatte w obronie prawdy" (Gdańsk 2001).
Polecam też stronę http://www.westerplatte.org.
Romuald Szymański